środa, 20 lutego 2013

Plac Marcela Aymé

Spacerując sobie ostatnio po już oswojonych przeze mnie Katowicach (tutaj tymczasowo pracuję) zatrzymałam się przy stoisku z używanymi książkami i winylami (moje kolejne hobby). Gdy zobaczyłam niewielkich rozmiarów książkę z niepozorną okładką stwierdziłam, że muszę ja mieć. Książka o której mowa to "Przechodzimur" Marcela Aymé. Tytułowy Przechodzimur otwiera zbiór dziewięciu opowiadań.

Fot.echolalie.org
Le passe-muraille (Przechodzimur) nazywa się Dutilleul, mieszka w dzielnicy Montmartre, na trzecim piętrze domu nr. 75 przy ulicy Orchampt i pracuje jako urzędnik. Pewnego dnia odkrywa, że potrafi przenikać mury. Wykorzystuje ten fakt w niecny sposób, najpierw nęka swojego szefa, następnie okrada banki i sklepy jubilerskie. Gdy kolejne ucieczki z więzienia stają się nudne postanawia wykorzystać swoje umiejętności aby uwieźć piękną blondynkę więzioną przez swego apodyktycznego męża. Pierwsza wizyta kończy się sukcesem, spędzają ze sobą upojną noc. Kolejnej nocy jednak Dutilleul myli leki na ból głowy z lekarstwami, które otrzymał od zaufanego lekarza na swoją dziwną przypadłość. Lekarstwa te bowiem zawierały proszek "tetrawalentny", który uniemożliwiał przechodzenie przez mury....
Takim oto sposobem, biedny Dutilleul zastygł wewnątrz muru i tkwi tam do dziś. Jak twierdzi autor, nocni przechodnie wędrujący ulicą Norvins słyszą głuchy głos Dutilleul'a, który zapewne przeklina swój los...

Fot.Franka
Jeśli spodobało wam się to groteskowe opowiadanie, na pewno nie będziecie zawiedzeni czytając kolejne opowiadania "Przechodzimura". Wracając natomiast do Paryża, miasto nie zapomniało o Dutilleul'u i o pisarzu, który go stworzył. Będąc w dzielnicy Montmartre na pewno przystaniecie na chwilę, żeby zrobić sobie zdjęcie z Panem uwięzionym w murze na Placu Marcela Aymé.
Pamiętajcie aby koniecznie pociągnąć go za rękę, może uda wam się go uwolnić ;-)

niedziela, 3 lutego 2013

Muzeum Pompidou (Centrum Pompidou)

Po długiej przerwie postanowiłam znowu coś napisać. Najpierw jednak, chciałabym was przeprosić za tak długi zastój na blogu -MEA CULPA!!!! Dziękuję wam za tak liczne odwiedzanie mojej strony oraz za wszystkie komentarze, maile oraz tzw. 'lajki' na Facebook'u.


Fot.laikingland.blogspot.com

Back to business: Historia największej kupy złomu czyli Centrum Pompidou we własnej osobie.
Bycie prezydentem to nie tylko pierdzenie w stołek, a raczej w fotel prezydencki.. W przypadku francuskiego prezydenta, Georges'a Pompidou, bycie prezydentem wiązało się też z kilkoma ciekawymi pomysłami. Jednym z nich było utworzenie centrum kulturalnego w miejscu, które nazywa się przez Paryżan Beaubourg. Na początku mojego pobytu, gdy pytano mnie czy byłam już na Beaubourg, nie miałam zielonego pojęcia gdzie to jest. No cóż, człowiek uczy się całe życie...
Pompidou w 1969 roku ogłosił konkurs na projekt budynku. Co ciekawe, po raz pierwszy mogli w nim uczestniczyć obcokrajowcy. Konkurencja była dosyć spora, zgłoszonych do konkursu architektów było 681. Zwycięzcami okazali się Renzo Piano, Gianfranco Franchini i Anglik Richard Rogers.
Fot.oryginalnebuty.pl
Inauguracja Centrum Pompidou odbyła się 31 stycznia 1977 roku. Inauguracji dokonał kolejny prezydent Valery Giscard d'Estaing.

Fot.loveinaforeignplace.wordpress.com
Patrząc na Centrum Pompidou ma się wrażenie, że kogoś poniosła fantazja... Zupełnie nie pasuje do romantycznej architektury Paryża. Centrum to ogromna konstrukcja z szkła i stali, opleciona kilometrami rur, galerii, schodów. Budynek wygląda tak jak by ktoś zamiast zainstalować instalacje wewnątrz zrobił to na zewnątrz, albo jak by władze Paryża postanowiły zrezygnować z budowli ze względu na braki w budżecie.


Fot.Franka


Fot.Franka
Idąc ulicą Rivoli należy skręcić w ulicę de Renard, idąc cały czas prosto zauważycie już z daleka górę kolorowego żelastwa po lewej stronie ulicy, to Centrum Pompidou. Gdy będziecie kierować się w stronę głównego wejścia miniecie po drodze sklepy z pamiątkami, naleśnikarnie, kawiarenki oraz knajpki z fast foodami, najtańszym jedzeniem w Paryżu. Zobaczycie też ulicznych artystów, którzy pokazują to co najlepiej potrafią na placu przed Centrum.
Fot.Franka
Jesteśmy teraz w środku. Urzeka nas na pewno duża przestrzeń, jaka tu panuje. Dla każdego znajdzie się tu coś ciekawego: muzeum sztuki współczesnej, biblioteka publiczna, Instytut Badań Akustycznych i Muzyki Eksperymentalnej oraz kino.

Muzeum sztuki współczesnej to gratka dla osób zainteresowanych sztuką. Znajdziecie tu dzieła takich malarzy jak Matisse, Braque, Kandinsky, Warhol oraz Picasso. Swoją drogą obrazów Picassa jest tak dużo, że zastanawia mnie czy w Muzeum Picassa jakiekolwiek zostały...

Z muzeum można podziwiać panoramę Paryża. Parom podróżującym  razem proponuję romantyczną kolację w restauracji na najwyższym piętrze.

Fontanna Strawińskiego, fot.Franka
Jeśli zmęczyło was oglądanie obrazów, często ciężkich do zrozumienia. Polecam chwilę odpoczynku przy fontannie Strawińskiego, która dzięki odgłosom wody i ruchomym figurom jest symbolem muzyki.

Fontanna Strawińskiego, fot.Franka
INFORMACJE PRAKTYCZNE

Centrum otwarte jest każdego dnia oprócz wtorku i 1 maja.
Godziny: 11-22h, kasy zamykane są o 20h.
Zwiedzanie nocne do 23h.

Muzeum i wystawy:
11-21h, w wtorki zamknięte

Atelier Brancusi:
14-18h, w wtorki zamknięte

Bilet
Cały - 13e/11e/10e/9e (zależnie od sezonu)
Bilet ważny na wszystko, do muzeum i na panoramę Paryża.
Bilety można kupić online http://billetterie.centrepompidou.getaticket.com/Accueil.aspx
Fot.Franka
Strona niestety tylko po francusku.

Bilet panorama-3e (panorama z 6 piętra)

Bilet kino- 6e


Centrum można zwiedzać za darmo w pierwszą niedzielę każdego miesiąca. Darmowy wstęp dla osób posiadających mniej niż 26 lat.









czwartek, 27 września 2012

Panteon

Fot.Franka
 Panteon został wybudowany w miejscu, gdzie kiedyś stał kościół pod wezwaniem Św.Genowefy, która jest patronką Paryża. Święta Genowefa miastu zasłużyła się tym, że 'odparła' inwazję Hunów w 451 roku. Można by pomyśleć, że była waleczną kobietą, skoro dała sobie radę z barbarzyńcami... ale siła Genowefy polegała na czymś zgoła innym. Gdy Hunowie nadciągali w kierunku miasta, lud Paryża chciał się ewakuować, wtedy właśnie Genowefa nakłoniła mieszkańców do modlitwy i postu obiecując, że to spowoduje ocalenie Paryża. Jak się pewnie domyślacie, nie myliła się.


Fot.Franka
Budowa Panteonu trwała 30 lat, to zaskakująco krótki okres zważywszy na ogrom i rozmach budowli.
Panteon swój byt zawdzięcza Ludwikowi XV (król, którego żoną była Maria Leszczyńska), który ciężko chory prosił o uzdrowienie. Ludwik zdając sobie sprawę z tego, że nie ma nic za darmo, w swoich modlitwach zawarł klauzulę o budowie kościoła w zamian za powrót do zdrowia.
Pierwotnie Panteon miał być kościołem.
Fot.Franka

Fot.Franka
Podczas Rewolucji Francuskiej (okres tępienia katolicyzmu) kościół został zamknięty i przekształcony w Świątynię Sławy. W Panteonie zaczęto chować znane osoby. Zmieniono wtedy wygląd budowli.
Fot.Franka
W 1806 roku Panteon ponownie został kościołem, ale w 1885 roku postanowiono jednak, że Panteon będzie miejscem pochówku dla wybitnych mężów Francji. Aby podnieść prestiż tego miejsca przeniesiono tu prochy Voltaire'a i Rousseau. Kierując się w stronę Panteonu koniecznie spójrzcie w górę, na fasadzie budynku zobaczycie 'Aux grands hommes la patrie reconnaissante' czyli ' Wielkim ludziom wdzięczna Ojczyzna'.
Wśród osób tam pochowanych można wymienić między innymi Victora Hugo, Emila Zola, Louis Braille oraz   Maria Curie Skłodowska- pierwsza kobieta w Panteonie.



Informacje praktyczne:

Panteon otwarty jest każdego dnia. Godziny otwarcia:
01.04-30.09   10h-18.30h
01.10-31.03    10h-18h

Zamknięty 1 stycznia, 1 maja, 25 grudnia.

Wstęp 8,50e, bilet ulgowy 5,50e.
Grupa 20 osobowa (dorośli) płacą 6,50e.
Bilet dla szkół 30e (35 uczniów + 2 opiekunów)
Za darmo wchodzą osoby od 1 do 26 roku życia, niepełnosprawni oraz ich opiekunowie.





poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Sorbona

fot.sorbonne.fr
Sorbona to najstarszy francuski uniwersytet, który założony został w 1257 roku, początkowo jako college, w którym niezamożni studenci mogli studiować teologię. Filantropem, dzięki któremu zaistniała Sorbona był Robert de Sorbon, teolog i kapelan ówczesnego króla Francji Ludwika IX. W początkowym okresie istnienia college posiadał tylko garstkę studentów, ale z biegiem czasu sława college'u rosła, kadra pedagogiczna została zwiększona. W 1554 roku college nosi nazwę Sorbony, której nazwa pochodzi od nazwiska jej założyciela.

fot.sorbonne.fr
Sorbona posiada bogatą historię. W 1635 roku kardynał Richelieu położył kamień węgielny na budowę kaplicy przy uniwersytecie. Richelieu zmarł w 1642 roku, a kaplica została ukończona w 1653 roku.
W kaplicy znajduje się grób Richelieu.

Podczas Rewolucji Francuskiej uniwersytet był zamknięty. W 1808 roku Napoleon podarował kilka budynków uniwersytetowi, aby ten mógł poszerzyć swą działalność.
fot.sorbonne.fr

Sorbona może też poszczycić się sławnymi studentami, wśród których wymienić można Honore de Balzac, który studiował filozofię. Na Sorbonie udzielał się także Ludwik Pasteur, który prezentował tu swoje badania podczas licznych konferencji.
5 listopada 1906 roku pierwszą kobietą profesorem została Maria Curie Skłodowska, którą Francuzi uznają za Francuzkę, a Polacy za Polkę.




Sorbonę można zwiedzać za darmo podczas Dni Dziedzictwa Narodowego. W pozostałe dni można zwiedzać Sorbonę z przewodnikiem. Zwiedzanie trwa 1,5 h ale odbywa się tylko w języku francuskim.
Zwiedzać można od poniedziałku do piątku. Zwiedzanie możliwe jest przy udziale minimum 10 osób (30 osób maximum). Bilet kosztuje 9e, uczniowie i rodziny kilkuosobowe płacą 4e. Studenci studiujący na Ile-de-France nic nie płacą.

niedziela, 29 lipca 2012

Kościół Św. Magdaleny

     Gdyby stworzyć film dokumentalny o dziejach Kościoła Madeleine powstałaby na pewno telenowela. Kościół budowany był przez ponad 80 lat, w 1764 roku powstał projekt na budowę świątyni. Kamień węgielny położył Ludwik XV, ówczesny król Francji oraz mąż Marii Leszczyńskiej. Inauguracja odbyła się 24 lipca 1842 roku w święto Marii Magdaleny, która jest patronką kościoła i której relikwie spoczywają w tymże miejscu. Zanim kościół został ukończony, historia Francji wpływała na liczne zmiany w projekcie i zastosowaniu budowli, która niekoniecznie miała zostać kościołem... Zapewne to te właśnie niejasności dotyczące przeznaczenia budynku sprawiły, że dzisiejszy kościół z zewnątrz wcale go nie przypomina.

fot.infrancia.org
Madeleine został wybudowany w stylu neoklasycystycznym, swoją budową przypomina siedzibę Zgromadzenia Narodowego. Nieuważnemu turyście kojarzyć się może z budynkiem mieszczącym w swych progach instytucję niezwiązaną bynajmniej z kościołem. Wchodząc do środka z pewnością urzeknie nas mrok jaki tam panuje oraz minimalizm wystroju (zupełnie inaczej niż to do czego przyzwyczaiły nas polskie kościoły).
fot.linternaute.com

Kościół Św. Magdaleny to trzeci paryski kościół pod względem liczby zwiedzających. Madeleine to parafia ludzi biznesu i bogaczy. Śmiało można powiedzieć, że Madeleine to kościół dla VIPów, którzy tutaj biorą ślub, chrzczą swoje dzieci i tutaj są żegnani przez swoje rodziny i znajomych podczas pompatycznych pogrzebów. Kościół Madeleine kojarzony jest przede wszystkim z uroczystymi pogrzebami, które pamięta się latami i które gromadzą najważniejsze osobistości Paryża, Francji a nawet świata.
Od 17-30 października 1849 roku w podziemiach kościoła spoczywało zabalsamowane ciało Chopina. Ostatnim życzeniem kompozytora było zagranie na jego pogrzebie Requiem Mozarta i aby spełnić to życzenie należało uzyskać zgodę na zatrudnienie chórzystów. Początkowo Arcybiskup Paryża był temu przeciwny, dlatego pogrzeb Chopina został opóźniony. Zgodę otrzymano i pogrzeb odbył się 30 października. Zgromadzeni, a byli wśród nich między innymi książe Adam Czartoryski, malarz Delacroix, Ludwika, siostra kompozytora, usłyszeli wspomniane już requiem.
Chopin nie był jedynym Polakiem, którego żegnały tłumy. 21 stycznia 1856 roku odbył się pogrzeb Adama Mickiewicza, który pochowany został następnie w podparyskiej miejscowości Montmorency .


Wśród znanych osób związanych z Francją na pewno wymienić należy Henri Salvadora, piosenkarza, kompozytora jazzowego, prekursora francuskiego rock'n'roll, którego żegnały tłumy z księciem Albertem z Monako na czele.
Henri Salvador
fot.boris-vian.net
 Kolejną osobą jest Charles Gounod, autor najbardziej znanej pieśni Ave Maria.


Charles Gounod
fot.bach-cantatas.com
Z pewnością wiele osób z was kojarzy Dalidę i jej "Paroles Paroles". Yolanda Gigliotti czyli Dalida była piosenkarką włoskiego pochodzenia, która najlepsze lata swej kariery spędziła w Francji. 


Dalida
fot.kabaretkulturel.blogspot.com

Pomimo ogromnej sławy czuła się samotna i nieszczęśliwa. W 1987 roku w swym paryskim domu na Montmartre popełniła samobójstwo. Dziś jej ogromny dom można oglądać z zewnątrz, a na murze otaczającym dom znajduje się tabliczka oznajmiająca: "Dalida mieszkała w tym domu od 1962 do 1987 roku. Jej przyjaciele z Montmartre'u nie zapomną jej". Paryż żegnał Dalidę, swoją muzę, w Kościele Madeleine, a następnie kondukt żałobny wyruszył w kierunku cmentarza Montmartre, gdzie została pochowana.


Kościół Świętej Magdaleny jest też scenerią dla wydarzeń opisanych w powieści "Bel Ami" Guy de Maupassant, której ekranizacją zajął się duet Donnellan/Ormerod. W tytułowej roli 'pięknego przyjaciela' zobaczycie bożyszcze nastolatek Roberta Pattison. 


Kościół Madeleine to także miejsce licznych koncertów muzyki klasycznej. Bardzo często można tu usłyszeć repertuar Chopina, to taki ukłon w stronę przeszłości kościoła i kompozytora. Melomanów na pewno ucieszy fakt, że wstęp na część koncertów jest darmowy. Niektóre recitale są jednak dosyć drogie.
Wszelkie informacje dotyczące koncertów znajdziecie tutaj. *Entree libre oznacza darmowe wejście*


Kościół Św.Magdaleny otwarty jest każdego dnia od 9.30h do19h.
Od poniedziałku do soboty Msze Św. o 12.30
Od wtorku do piątku 18.30h (kaplica)
Niedziela-9.30h, 11h, 19h
Metro 8, 12, 14

sobota, 21 lipca 2012

Wystawa Światowa i jej "synowie"

fot.ogressedeparis.canalblog.com
Pierwsza Wystawa Światowa odbyła się w Londynie w 1851 roku. Jej progi przekroczyło 6 000 000 zwiedzających. Wystawa  Światowa odbyła się 5 razy w Paryżu. Najbardziej znane wystawy to ta z roku 1889, ponieważ z myślą o niej została zbudowana Wieża Eiffle'a, która miała zostać rozebrana po zakończeniu imprezy. Na szczęście tak się nie stało i podziwiamy ją po dzień dzisiejszy. Kolejną wystawą, która odniosła największy sukces w historii tego przedsięwzięcia była Wystawa Światowa z roku 1900.




Wystawa została zainaugurowana 14 kwietnia przez ówczesnego Prezydenta Francji Emila Loubet. Dzień później została otwarta dla zwiedzających, którzy mieli tą okazję aż do 12 listopada (!!!) W sumie zwiedzających było aż 50 milionów. Co ich aż tak przyciągało? Otóż Francuzi żyli wtedy w okresie Belle Epoque (piękna epoka, okres), jak sama nazwa wskazuje żyło się im świetnie, bez większych trosk. Gospodarka się rozwijała, postęp techniczny ułatwiał im życie. Jak śpiewała kiedyś Edith Piaf wiedli "La Vie En Rose". Ta optymistyczna ideologia była motywem przewodnim wystawy, która miała za zadanie uczcić zeszły wiek i powitać nowy. Zadanie to wykonała bardzo hucznie. Na sporym obszarze zajmującym teren Invalides, Petit Palais, Grand Palais, brzegów Sekwany po most Iena, Pałacu Trocadero, Pól Marsowych i Placu Concorde zgromadziło się 83 000 wystawców, w tym 45 000 obcokrajowców. Wystawa liczyła sobie 136 wejścia, z tego najważniejsze, bo najbardziej pompatyczne znajdowało się na Placu Concorde.
Rozmach jak na tamte czasy był ogromny. Na sukces wystawy nie wpływały tylko różowe okulary Francuzów, dużo ważniejszym aspektem były nowinki techniczne i architekturalne.
Na wystawie w 1900 roku zwiedzający korzystali z "Ulicy Przyszłości" (Rue de l'Avenir). Tak określano ruchomy chodnik, który każdy z nas zna z lotnisk, albo niektórych stacji paryskiego metra. Ruchomy chodnik został po raz pierwszy skonstruowany na Wystawę Światową w Chicago w 1893 roku.
Żądni wrażeń mogli skorzystać z metra, które zostało zainaugurowane 19 lipca 1900, powstała wtedy jedna linia metra na trasie Porte de Vincennes-Porte Maillot. Wejścia do metra w stylu Art Nouveau zaprojektował Hector Guimard. Oto jedno z nich:

Twórcy wystawy potrafili wykorzystać odkrycia w dziedzinie elektrotechniki podświetlając fontanny i montując nocne oświetlenie, co powiększało zachwyt zwiedzających. Atrakcji nigdy za wiele, dlatego bracia Lumiere organizowali projekcje swoich filmów, które cieszyły się dużym zainteresowaniem. 
Do dyspozycji Paryżan był także diabelski młyn z którego można było podziwiać panoramę Paryża. Dla merów wszystkich francuskich miasteczek zorganizowany był bankiet w ogrodzie Tuileries, zapewne nie obyło się bez dobrego wina...
Wystawa Światowa oczywiście miała na celu zwrócenie uwagi na to piękne miasto, a co za tym idzie przyciągnięcie do niego jak największej liczby turystów. Przygotowania były bardzo intensywne, zaowocowały trzema "synami" wystawy. Mowa tu o Moście Aleksandra III (Pont Alexandre III), Małym i Dużym Pałacu (Petit Palais, Grand Palais).


Most Aleksandra III


Most budowany w latach 1896-1900 jest symbolem sojuszu rosyjsko-francuskiego zawartego w 1892 roku. Cel budowy był dosyć oczywisty, chodziło o rozładowanie ruchu komunikacyjnego, który stanowił spory problem, a zważywszy na zbliżające się przedsięwzięcie ów problem musiał zostać rozwiązany.
Kamień węgielny na budowę mostu położył car Mikołaj II, 4 lata później, 14 kwietnia, most został zainaugurowany. Most pełen jest symboli przedstawiających Sekwanę i rosyjską rzekę Newę, zobaczycie także Pegaza i rzymską bogini Famę oraz cztery wizerunki Francji : Francja Karola Wielkiego, Francja współczesna, Francja renesansu, Francja Ludwika XIV. Most jest oświetlony aż 32 latarniami i pięknie wygląda nocą na tle Wieży Eiffle'a (polecam spacer spod Wieży wzdłuż Sekwany).


Fot.Franka


 Most został wpisany na listę zabytków dopiero w roku 1975. Kiedyś można było wejść do mostu i znaleźć się w zupełnie innym, psychodelicznym świecie, ale niestety nie jest to już możliwe. To ciekawe doświadczenie przez wiele lat umożliwiali Strażnicy Mostu o których już pisałam, chętnych odsyłam do postu Strażnicy Mostu.


Grand Palais i Petit Palais


Duży Pałac (Grand) i Mały Pałac (Petit) to muzea, które oprócz stałych ekspozycji często goszczą wystawy czasowe. Różnica między tymi dwoma muzeami znajdującymi się na przeciwko siebie polega na tym, że wstęp do Grand Palais jest płatny, a do Petit Palais jest darmowy (na wystawę stałą). 
Grand Palais zbudowany jest w stylu secesyjnym, ma charakterystyczny dla tego stylu szklany dach. Grand Palais to chyba najbardziej płodne paryskie muzeum, goszczące wystawę za wystawą oraz targi takie jak między innymi Międzynarodowe Targi Sztuki Współczesnej, targi antykwariuszy, Wystawa World Press Photo oraz wiele innych.
Petit Palais rozpoczęło swoją muzealną działalność w 1902 roku. Wielkim plusem muzeum jest fakt, że wielkich malarzy takich jak Courbet, Monet, Cezanne, Carpeaux, Delacroix, Rembrandt, Renoir, Toulouse-Lautrec zobaczyć można zupełnie za darmo. Jeśli jednak wolicie rzeźbę to pewnie zadowoli was Antoine Bourdelle i Auguste Rodin (o którym już pisałam). Niestety bywa też czasami tak, że dany obraz został wypożyczony do innego muzeum i jeśli wybieracie się do muzeum tylko po to aby zobaczyć na przykład Monet to będziecie zawiedzeni gdy go tam nie zastaniecie. Na pocieszenie mogę potwierdzić, że Panowie pracujący w informacji i ochronie są bardzo pomocni i pomagają znaleźć zgubę :-)


Linki:
Most Aleksandra zdjęcia


Grand Palais zdjęcia


Petit Palais zdjęcia


Wystawa Światowa zdjęcie


Film braci Lumiere nakręcony w 1900 roku podczas Wystawy Światowej:

wtorek, 17 lipca 2012

Bazylika katedralna Saint-Denis

Katedra widziana z przodu,
Fot.linternaute.com
Saint Denis czyli Święty Dionizy to pierwszy biskup Paryża, a także pierwszy francuski męczennik, który w roku 250 został wysłany do Paryża aby tu założyć kościół. Oczywiście jak łatwo możecie się domyślić nie powitano go oklaskami na stojąco, wręcz przeciwnie ścięto mu głowę w obecnej dzielnicy Montmartre, która wzięła swoją nazwę z łaciny i oznacza 'górę męczenników'.






Według źródeł hagiograficznych Święty Dionizy zaraz po tym okrutnym wydarzeniu obmył swą zakrwawioną głowę w fontannie a następnie wyruszył w kierunku dzisiejszej bazyliki trzymając swoją głowę w rękach. 
Święty Dionizy na fasadzie Katedry Notre Dame w Paryżu
Fot.Franka
W miejscu gdzie skonał zaczęły dziać się cuda i fakt ten wykorzystał zakon bernardynów, który wybrał to miejsce na swoją siedzibę. Następnie w XII wieku rozpoczęto budowę kościoła, który ukończony został dopiero w XIII wieku. Bazylika swoje istnienie zawdzięcza opatowi Suger, który uczynił z niej arcydzieło gotyku.
Bazylika jest miejscem pochówku królów Francji. Spoczywa tam 43 królów, 32 królowe, 63 książęta i księżniczki. Pierwszym pochowanym tam królem był Dagobert, który zmarł w 638 roku a jego prochy zostały przeniesione do Bazyliki Saint-Denis w XIII wieku.
 Ostatnim pochowanym tam królem był Ludwik XVIII w 1824 roku. 

Bazylika dopiero w 1966 uzyskała status katedry. Bazylika Saint-Denis to dla mnie skrzyżowanie Katedry Królewskiej na Wawelu z  kryptami, które tam się znajdują, z tą różnicą, że w francuskiej bazylice nie jest pochowany żaden prezydent... Pewnie zabrzmi to trochę dziwnie, ale lubię oglądać nagrobki, ponieważ daje mi to okazję do chwili refleksji nad naszą ziemską egzystencją, dlatego ten ciekawy zabytek dopisuję do miejsc, które mogę polecić. 

Tu spoczywa Maria Leszczyńska, żona Ludwika XV
fot.Franka

Po środku spoczywa Maria Antonina i Ludwik XVI
fot.Franka

Fot.Franka

Henryk II i Katarzyna Medycejska
fot.Franka